|
|
Czy na współpracy z biurem rachunkowym można stracić?
Oczywiście. Jeżeli masz za dużo pieniędzy - istnieje 9 wypróbowanych sposobów by pozbyć się tego problemu:
- Ufaj bez zastrzeżeń sformułowaniu "licencja MF". W żadnym razie nie sprawdzaj czy właściciel biura ma dokument z napisem "certyfikat księgowy". Po co - jeszcze byś się przekonał że rzekoma "licencja" to w rzeczywistości nie prawdziwy certyfikat Ministerstwa Finansów, tylko jakiś nieaktualny świstek.
- Wybierz biuro, w którym dokumenty będziesz oddawał właścicielowi, recepcjonistce lub gońcowi, a deklaracje będzie sporządzał ktoś Tobie nieznany, z kim nie możesz skontaktować się nawet przez telefon. Jeśli jesteś człowiekiem z wyobraźnią i twórczym umysłem - docenisz, jak wiele błędów może popełnić ktoś kto nie zna Ciebie i realiów Twojej działalności.
- Wybieraj biuro które dumnie wymienia w swoich reklamach same duże firmy, które dzięki współpracy z biurem "zaoszczędziły dziesiątki tysięcy złotych". Potraktuje cię tak samo jak te giganty. Kiedy zobaczysz rozbudowaną księgowość Twojej rodzinnej firmy, przypominającą z grubsza księgowość Microsoftu skomplikowaną jak struktura KGB będziesz pewnie dumny. Ale kiedy wystawią Ci rachunek...
- Koniecznie wybierz biuro mieszczące się na 5 metrach kwadratowych, prowadzące oprócz księgowości usługi ksero, sprzedaż znaczków skarbowych, wystawianie polis ubezpieczeniowych i pisanie podań. Profesjonalne i cenione przez klientów biuro najlepiej poznać po tym, że musi dorabiać sobie takimi usługami (zapytaj - może również ostrzygą Cię i zrobią pranie?).
- Nie pytaj czy biuro obsługuje jakieś firmy komputerowe, kancelarię prawnika, wykonawców reklam i czy w razie potrzeby mogą cię z nimi skontaktować. Jeśli jednak zapytasz i odpowiedzą "Nie, niech pan poszuka w książce telefonicznej" - już wiesz, że trafiłeś na dobre miejsce... do stracenia czasu i pieniędzy. Ciekawe - dlaczego firmy z branży obsługi biznesu omijają to biuro szerokim łukiem?
- W żadnym wypadku nie wybieraj biura z dostępem do internetu! Jeżeli już - upewnij się że za przesłanie dokumentów do ZUS drogą elektroniczną pobierają dodatkowe opłaty. Idealny księgowy na pytanie o dostęp do sieci odpowie: "Panie, a po co to, nowinki jakieś tam! Tylko dodatkowe koszty! Kiedyś nie było internetu i było dobrze!".
- Łap promocje typu "przyjdź do nas, a dostaniesz pół roku obsługi za darmo" - jak myślisz, kto zapłaci za ten "gratisowy" okres: A) pracownicy biura - z miłości do Ciebie? B) inny klient?, C) Ty sam - w ciągu następnych trzech miesięcy w zawyżonej cenie?
- Daj się nabrać na zapewnienia, że biuro ponosi wszelką odpowiedzialność, także karną, za naruszenia prawa podatkowego przez Twoją firmę. To może Cię uspokoić - i chyba nie ma dla Ciebie znaczenia, że polskie prawo wyklucza takie przeniesienie odpowiedzialności? Swoją drogą zastanawiam się co kieruje autorami takich reklam: naprawdę nie znają przepisów czy zwyczajnie robią cię w konia?
- Zamiast profesjonalnego biura wybierz księgową, która poprowadzi Twoją firmę bez umowy, zmęczona po godzinach normalnej pracy, najlepiej za symboliczną opłatą. W końcu to Ty określasz, ile jest dla Ciebie wart Twój spokój i brak problemów z ZUS em i urzędem skarbowym...
|
|